Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2009

Tato gdzie jesteś ???

Ostatnio moim ulubionym zajęciem podczas niezwykle "ciężkiej pracy" jest obserwacja ludzkich zachowań. Można to uznać za pewnego rodzaju pedagogiczny defekt, gdyż w pracy należałoby się zajmować zupełnie czym innym, ale nie mogę odmówić sobie tej drobnej przyjemności, która ma na celu usilną próbę efektywnego zrozumienia człowieka. Jakkolwiek dostarcza mi wiele powodów do uśmiechu, a czasem przyprawia o dreszcze, widząc braki wychowawcze tutejszej edukacji i wtedy rodzi się wielka wdzięczność w sercu skierowana w stronę mych mądrych rodziców, którym udało sie wyprowadzić mnie na ludzi.Jednak zdarzyło sie ostatnio coś co wyjątkowo rozczuliło me serce a łza zawirowała w oku. Na zakupy do sklepu w którym pracuje przyszło pewne małżeństwo z dwójką małych murzyniątek. Zrobili dość konkretne zakupy, przy czym każde z dzieci trzymało w swych małych rączkach swoją część, a następnie rozdzieli sie w celu zwiedzania kolejnych działów sklepu. Jak to zwyczajowo już przystało mama wzięła…