Posty

Wyświetlanie postów z 2009

Tato gdzie jesteś ???

Ostatnio moim ulubionym zajęciem podczas niezwykle "ciężkiej pracy" jest obserwacja ludzkich zachowań. Można to uznać za pewnego rodzaju pedagogiczny defekt, gdyż w pracy należałoby się zajmować zupełnie czym innym, ale nie mogę odmówić sobie tej drobnej przyjemności, która ma na celu usilną próbę efektywnego zrozumienia człowieka. Jakkolwiek dostarcza mi wiele powodów do uśmiechu, a czasem przyprawia o dreszcze, widząc braki wychowawcze tutejszej edukacji i wtedy rodzi się wielka wdzięczność w sercu skierowana w stronę mych mądrych rodziców, którym udało sie wyprowadzić mnie na ludzi.Jednak zdarzyło sie ostatnio coś co wyjątkowo rozczuliło me serce a łza zawirowała w oku. Na zakupy do sklepu w którym pracuje przyszło pewne małżeństwo z dwójką małych murzyniątek. Zrobili dość konkretne zakupy, przy czym każde z dzieci trzymało w swych małych rączkach swoją część, a następnie rozdzieli sie w celu zwiedzania kolejnych działów sklepu. Jak to zwyczajowo już przystało mama wzięła…

Przyjaciele

Obraz
To hasło bardzo popularne, zwłaszcza w krajach anglojęzycznych, gdzie słowa "FRIEND" używamy, nawet względem nowo poznanej osoby. Jest niczym innym jak kumpel, kolega, znajomy, ale czy faktycznie przyjaciel??? To zależy czego oczekujemy od takiej osoby, jeśli przyjacielem jest dla nas ktos kto pójdzie z nami na mecz, do klubu, jeśli chodzi o kobiety to może jakieś ploteczki, zakupy to mamy dość niskie wymagania jeśli chodzi o przyjaźń, ale co dzieje się w sytuacji kiedy naprawdę potrzebujemy przyjaciela...kiedy nasz świat zaczyna się walić, przychodzą problemy, potrzebujemy rady, wsparcia, a czasem może czegoś poważniejszego. Gdy twoje ręce i kolana opadają, nie masz siły by się podnieść, czy jest obok ciebie ktoś kto podtrzyma twoje omdlałe ciało??? A teraz trochę osobistego wyznania:) Kiedy przyjechałam do Irlandii, pierwsze miesiące były bajeczne, zwiedzanie, relaks, nawet na pogodę nie można było narzekać, niczego mi nie brakowało...ale przyszedł czas gdzie pewne sfery …

radość, enjoy, happines...

Obraz
Wygląda na to, że piękna, słoneczna złota jesień nie trwała zbyt długo, dziś pojawiły się już pierwsze delikatne zawieruchy. Liście ułożone w lekkim bezładzie na chodnikach, dziś przypominają małe trąbki powietrzne, wirujące to tu, to tam. Szkoda tylko ze nie zabrałam aparatu, byłyby z pewnością świetne zdjęcia, ale nic straconego jutro będzie kolejna szansa, bo panowie meteorologowie zapowiadają drobne ochłodzenie no i w końcu zima zbliża się małymi kroczkami. Ale z pewnością to nie powody to smutów, bynajmniej ja mam dziś prawdziwy powód do radości, gdyż dostałam nową pracę i to ponoć na cały etat, okaże się już wkrótce. A miejsce szczególne dla emigrantów, którzy lubią kupować dużo i za okazyjną cenę-primark, także od przyszłego tygodnia zapraszam na shopping:) chętnie pomogę, doradzę i skasuje:)A to wszystko dowodzi temu o czym mówi piosenka poniżej, że ten kto ufa Bogu (Tacie) nie zostanie zawstydzony, bo On jest wierny, dobry i hojny w dawaniu. Dziękuje:)

Ten kto uwierzył nie będzie zastydzony...Ps.25

Niesamowita historia - Nick Vujicic

To najbardziej niezwykła historia jaką kiedykolwiek widziałam. Jeśli myślisz, że nie posiadasz wystarczająco dużo, spójrz jak bardzo można cieszyć się życiem. Ponieważ to nie twoje zdolności, umiejętności, to jak wyglądasz czy kim jesteś czynią cię wyjątkowym, ale prawda....słowa Tego który cie stworzył i zaplanował. A one mówią " Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was, myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją". Czy potrzebujesz lepszego wyznania miłości???

Pozdrowieniam was:)

kolory jesieni

Obraz
Podczas gdy Polskę w środku wczesnej jesieni zaatakowała niespodziewanie zima, temperatura spadła do - 2 stopni C, aż krew marznie w żyłach. Na baczność postawione zostały służby drogowe, w stanie gotowości czekają piaskarki i pługi ( przynajmniej powinny) służby energetyczne w całym kraju maja dodatkowe dyżury z powodu odciętej elektryczności. Z nieba pada biały pył, i chyba przyszła pora aby po jeszcze nie tak dawnym wspomnieniu gorącego lata, przywitać wełniane szaliki, uszatkowe czapki, ciepłe kalesony..brrr. I to własnie jeden z tych powodów dla którego mnie Irlandia o tej porze roku totalnie zachwyca. Ponieważ tutaj pogodzie nic sie nie pomyliło i tak jak zaplanowano to w kalendarzu tak i wygląda na zewnątrz. Kolory jesieni są zachwycające i przeróżne. Dziś po powrocie z pracy wybrałam sie na mały spacer do parku, aby pokazać wam że w październiku świat przynajmniej jego dublińska część wygląda cudownie.

Dubliński okres grzewczy rozpoczęty

Obraz
Jak już wcześniej pisałam jesień w Dublinie potrafi płatać spore figle. Kaprysy pogodowe są nieprzewidywalne ulewa, błysk słonka, opady ciągłe, przelotne z przerwami, można by tu wyróżnić każdy rodzaj niebiańskiego deszczu i z pewnością jak to już bywa w polskim zwyczaju trochę ponarzekać, ale cóż to zmieni. Zamiast tego można naprawdę cieszyć oko wielobarwnością i kolorytem tego co za oknem. Jednak temperatura w naszym mieszkaniu przekroczyła wczoraj granice naszej tolerancji i powiedziałyśmy z Iwoną: dosyć!!! bo w końcu ileż można nosić na sobie warstw ubrań, szalików, babcinych skarpet, zalewać się gorąco czekoladą, a i tak wciąż zimno, także zaprosiłyśmy do naszego niewielkiego czworokątnego pokoju grzejnik. Być może ku zdziwieniu niektórych z was Irlandczycy nie posiadają centralnego ogrzewania, bynajmniej w naszym bungalow jest im to obce, także ratujemy się czym możemy...a kilka dni temu zdarzyło się i tak, że temp. na zewnątrz przewyższała tę w naszym mieszkaniu, więc postano…

pazdziernikowo - jesiennie czyli zmiennie....

Przyszedł październik, dla mnie to czas zmian. Kilka dni temu rozpoczął się nowy rok akademicki, który tym razem spędzam inaczej jak do tej pory. Podczas gdy studenci pilnie maszerują ze swymi aktówkami pod pachą w uczelniane mury w celu poszerzenia swych intelektualnych horyzontów, ja przechodzę inną szkołę, powszechnie nazywaną "szkołą życia" samodzielnego, z dala od ukochanych osób, za którymi zaczynam mi się tęsknić, trochę niezależnego, choć są tu niezwykłe osoby, które mnie wspierają, uczą odwagi, gdy ja wolę bezpieczne miejsca, karzą się myć, gdy chce pozostać brudna, uczą wdzięczności, gdy zdarza się narzekać....taka mała musztra, której w szkole nie uczą. I choć wydawało mi się wiele razy, że znam siebie doskonale, swoje reakcje, zachowania, że dam sobie radę o własnych siłach to właśnie tu odkrywam jak nieprzewidywalny jest człowiek w swoich zachowaniach, ale widzę w tym wiele zalet. Oznacza to że jesteśmy żywymi istotami, które stale są w procesie i zmieniają się,…

www.compassion.com - you can bring the hope.

Lepszy jeden dzień z Tobą, niż gdzie indziej tysiąc...

Obraz
ktoś domalował mi skrzydła:) tak więc jestem motylem
zaczytanie

Kreatywność

Ostatnio czytając pewien artykuł natrafiłam na dość ciekawe stwierdzenie, które pewna osoba przysposobiła sobie jako motto życiowe, mianowicie; "Spożyć przed terminem". Zapewne każdy kto odwiedza sklep spożywczy, kupując jakiś produkt od czasu do czasu spogląda na to hasło. Jeśli by się dobrze zastanowić to nawet data wybita na wieczku może być ciekawym hasłem, ponieważ każdemu z nas taka data kiedyś zostanie przybita.Właściwie należało by sobie teraz zadać pytanie, na ile jestem produktywny we własnym życiu?? W religijnym slangu można by to nazwać rachunkiem sumienia,a chodzi po prostu o bilans...tego co udało nam się zrealizować, decyzje jakie są jeszcze przed nami i te których nigdy nie podjęliśmy i związane z tym rozczarowanie. Stwierdzenie to dało mi niezwykłe przekonanie co do tego, że młodość to niesamowity okres w życiu człowieka. Świat stoi z otwartymi ramionami, mamy możliwości jak nigdy dotąd i głowy pełne marzeń, a jednak wciąż jest coś co nas powstrzymuje prze…

Trochę słońca w naszym mieście

Obraz
piękna dojrzałość






Dun Laoghaire prawdziwie wieczorową pora

Stawiając wszystko na jedną kartę

Czasem roi się w naszej głowie od pytań: Dlaczego? Jak? Po co? Kiedy? etc. Często pytamy dlaczego ten świat jest tak niesprawiedliwy, z jakiego powodu ludzie muszą cierpieć? I o ile sprawiedliwość w naszym świecie znaczy wszystko i nic jednocześnie, to są ludzie którzy walczą o nią każdego dnia będąc niesłusznie przetrzymywani w więzieniach, dzieci wykonujące niewolniczą pracę w fabrykach, czy młode dziewczyny przymuszane do światczenia usług seksulanych, często sprzedawane, bite i przetrzymywane wbrew swojej woli. I słuchając tego wszystkiego rodzi się pytanie dlaczego? Powiem szczerze że nie znam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, nie chcę też spłycać tematu, jednoznacznym osądem. Ale jest jedna rzecz co do której jestem pewna, że ty i ja możemy stać się odpowiedzią na problemy ludzi...i teraz pewnie powiesz w swej skromności JA??!! ale kim ja jestem, powiem ci kim jesteś, jesteś odpowiedzią, nie musisz mieć wiele, jedynie sprawne usta, i ręce chętne do pomocy, rozejrzyj się wo…

tysiąc pytań

shepherd

" Pan jest pasterzem moim,Niczego mi nie braknie Na niwach zielonych pasie mnie Nad wody spokojne prowadzi mnie Duszę moją pokrzepia Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości Ze względu na Imię swoje. Chocbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie uleknę, boś Ty ze mną. Laska twoja i kij twój mnie pocieszają. Zastawiasz przede mną stół wobec nieprzyjaciół moich, Namaszczasz oliwą głowę moją, kielich mój przelewa się . Dobroć i łaska towarzyszyć mi będą Przez wszystkie dni życia mego I zamieszkam w domu Pana przez długie dni." Ps.23
Myślę , że niejednokrotnie słyszałeś ten psalm, być może nawet uczono cię go na lekcji katechezy, badz zajeciach szkółki niedzielnej. Jakiś czas temu słyszałam historie gdzie podczas charytatywnego balu amerykańskich gwiazd poproszono jednego ze znanych aktorów który prowadził dość rozwiązłe życie o wyrecytowanie tego fragmentu, myśląc że dostarczy on na sali śmiechu... ku zdumieniu wszystkich udało mu sie wyrecytować całość, ale na sali siedział również starszy …

Howth - dzień w plenerze

Obraz
Dziś przyszedł pierwszy dzień mojej prawdziwej independence(niezależności). Iwona wyjechała na urlop do sweet home (Polska) a ja zostałam sama na polu bitwy, aczkolwiek nie ubolewam z tego powodu. Ponieważ w ciągu tego 1,5 miesiąca jak już tu spędziłam jej przyjaciele stali się i moimi, są tu ludzie z którymi naprawdę dobrze się bawię. Dziś razem z Marysią podróżniczym specem wybyłyśmy poza miasto, stojąc na stacji kolejki DART, podeszłyśmy do maszyny biletowej i Marysia zapytała :"to gdzie dziś jedziemy?" to jest ta chwila o której marzyłam od zawsze...jak w piosence Maryli Rodowicz "wsiądź do pociągu byle jakiego..."i to właśnie zrobiłyśmy, dziś padło na literę H i to było H jak Howth. Na miejscu było dużo niezapomnianych wrażeń, napotkałyśmy na stado fok kapiących się w morzu, odkryłyśmy własną bezludną wyspę, dużo wspinaczki, małe kąpanko, wiatr we włosach i uśmiech na twarzy, tak to wszystko się skończyło. A ja oczywiście zrobiłam mnóstwo zdjęć i nakręciłam k…