Janusz Korczak Day Care Center, czyli świeże wieści z naszego przedszkola

Listopad odchodzi w zapomnienie,i przydałoby się jakieś małe miesięczne podsumowanko. Czas płynie tu tak szybko, że nie nadążam czasem za tym wszystkim co się tu dzieje. Od razu przyznam się, że mimo, że często zdarza Wam się oglądać moje roześmiane zdjęcia to nie obce mi są też małe i większe kryzysy nie tylko te emocjonalne ale również kulturowe. Poziom życia, sposób traktowania ludzi,a w tym dzieci pozostawia tu wiele do życzenia. Czasem chciałabym tupnąć nogą i powiedzieć co ty sobie myślisz, dlatego tak traktujesz swoje dziecko? Ale nie mogę, jestem nie tutejsza, choć biała, co daje dużo przywilejów, ale ma też swoje mankementy to jednak nie na wszystko pozwala. To dopiero mój 3 miesiąc mojej pracy w przedszkolu Janusza Korczaka, a mam poczucie jakbym była tu z dzieciakami od zawsze. Nie wiem o nich jeszcze wiele, ale na ile udało mi się je poznać to uwielbiam te moje małe urwisy ogromnie. Poznaje ich historie, temperamenty wiem, że lubią sobie popsocić, ale są też mądre i chętne do nauki. Czasem mam wrażenie, że to nasze przedszkole to jedno z niewielu miejsc w tej wiosce, gdzie mają szanse na "normalne" z naszej europejskiej perspektywy dzieciństwo. Nikt nie wysyła ich do pracy, mimo, że mają od 2-5 lat, mają nauczycieli, którzy starają sie dać im poczucie bezpieczeństwa, zadbać o ich aktywny czas nauki i zabaw, mają co zjeść, odkrywają świat w nowy nieznany dotąd sposób. Uczą się dlaczego ważne by myły ręce, jadły warzywa i owoce. Miesiąc upłynął nam twórczo. W ubiegłym tygodniu mieliśmy mini talent show. Czyli prezentacje talentów, glównie tych artystycznych. Piosenki, rymowanki, wierszyki i różnie inne koncerty życzeń. A tak naprawdę próbowaliśmy zobaczyć na ile dzieci pamiętają to czego każdego dnia uczą sie w przedszkolu. I tu zaskoczenie... bo naprawdę przedszkolaki dają radę. W Ghanie generalnie nauczyciel dostaje jedną książkę z wierszykami na okres przedszkolny i przywyka do szablonu, więc mało tam miejsca na improwizacje. Każdego dnia jak "pacierz" dzieci odśpiewują te same pioseneczki. Udało nam się jednak delikatnie przełamać szablon i wprowadzić małe nowości na listę przebojów. Doszły nas też wieści od niektórych rodziców, że dzieci uczęszczające do naszego przedszkola są bardziej zdyscyplinowane i lepiej idzie im liczenie i alfabet niż nawet 7-latkom ze szkoły rządowej. Brawo Przedszkolaki! Joseph i Kobena to nasze dwa najstarsze urwisy, którzy idą jak burza. Kobene pewnie już wszyscy kojarzycie, Joseph od niedawna gości na naszych salonach, ale daje się poznać od dość ciekawych stron. Jakkolwiek chłopcy przodowali na scenie. Wysiłek fizyczny to również bardzo ważna rzecz w tym okresie dojrzewania. Dzieciaki w wieku 2-5lat potrzebują wiele aktywności, bo zdecydowanie ciężką usiedzieć im dłużej na miejscu. Tak więc w przerwie miedzy matematyką, śmiało wyginaliśmy nasze ciało. By mieć też dzieciaki pod większą kontrolą, dla bezpieczeństwo i by uniknąć niechcianych gości ogrodziliśmy nasze przedszkole bambusowym płotem. Ta 80-tka urwisów to żywe złoto, cięzko za nimi nadążyć, wierzę, że nigdy nie zabraknie im siły by w życiu gonić tak swoje marzenia Przesyłamy wam moc uśmiechów z Janusz Korczak Day Care Center i życzymy miłego dnia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zmiany są potrzebne

Sisterhood